Społeczności

SDPL w Polsce

Sejm znowelizował ustawę o radiofonii i telewizji

Sejm znowelizował 18 marca ustawę o radiofonii i telewizji. Zgodnie z nią, większość obecnych kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w tym przyznawanie koncesji, zostanie przekazana do Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Nowelizacja zmienia też sposób powoływania KRRiT oraz zarządów i rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia. W jej efekcie można będzie przerwać kadencje obecnych władz mediów publicznych. Po drugim czytaniu ustawy prezydencki minister Michał Kamiński zapowiadał, że jeśli zostanie ona uchwalona w obecnym kształcie, prawdopodobne jest zawetowanie jej przez prezydenta.

W głosowaniach Sejm poparł poprawki, które do własnego projektu zgłosiła PO, odrzucił natomiast poprawki PiS (w tym o odrzucenie projektu w całości) oraz LiD. Znowelizowana ustawa znacząco ogranicza kompetencje KRRiT: przyznawanie koncesji, kontrolowanie nadawców (z wyjątkiem kontroli programowej), przyznawanie lub odbieranie statusu nadawcy społecznego ma teraz należeć do UKE.

Ponadto ustawa ma zmienić sposób powoływania zarządów i rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia. Zakłada on, że aby zostać członkiem władz mediów publicznych trzeba wygrać konkurs, który zorganizuje KRRiT. Tak wyłonionych kandydatów powoływać i odwoływać będzie w drodze uchwały Krajowa Rada (do tej pory członków rad nadzorczych - bez możliwości odwołania przed końcem kadencji - powoływała KRRiT; członków zarządów - w ramach konkursu - rada nadzorcza).

KRRiT będzie też mogła "z ważnych powodów" odwołać członka zarządu lub rady nadzorczej przed upływem kadencji. Odwołanie to będzie mogło nastąpić w szczególności, gdyby członek zarządu lub rady nadzorczej rażąco naruszył przepisy prawa, pozostawał w konflikcie interesów lub działał na szkodę spółki. Nowelizacja zakłada też, że KRRiT będzie mogła zawiadamiać prokuraturę o przypadkach wykroczeń czy przestępstwach przeciwko wolności słowa bądź prawa do informacji.

Ustawa zmienia także zasady wyboru prezesa UKE. Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej na pięcioletnią kadencję powoływać miałby Sejm na wniosek premiera (w tej chwili prezesa UKE mianuje premier).

Przepis ten w połączeniu z zamkniętym katalogiem powodów, dla których można by odwołać prezesa UKE, zapewnić ma wymaganą przez UE niezależność prezesa UKE jako regulatora rynku medialnego. Prezesa UKE można będzie odwołać w przypadku: rażącego naruszenia ustawy, orzeczenia o zakazie zajmowania kierowniczych stanowisk, choroby trwale uniemożliwiającej wykonywanie zadań, złożenia rezygnacji i prawomocnego skazania za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego oraz skazania za umyślne przestępstwo skarbowe.

Kwestia tego kto, z określonych powodów, mógłby odwołać prezesa UKE, pozostała nierozstrzygnięta. W odrzuconej poprawce PiS proponował by prezesa UKE powoływał i odwoływał Sejm, za zgodą Senatu. Śledzińska-Katarasińska powiedziała, że "eksperci uznali, że odwołuje ten kto powołuje", ale problem ten powinien przedyskutować Senat.

Przegłosowane poprawki pozwalają też na zniesienie koncesjonowania platform satelitarnych; znoszą 14-dniowe vacatio legis na przepis mówiący o uzyskiwaniu przez kandydatów do KRRiT rekomendacji środowisk twórczych oraz na przekazywanie kompetencji KRRiT do UKE.

Ostatecznie przegłosowana ustawa odbiega od pierwotnego projektu. W trakcie obrad komisji Platforma wycofała się z najbardziej kontrowersyjnych propozycji, m.in. tego by władze mediów publicznych mianował minister skarbu z możliwością ich odwołania "z ważnych powodów".

Posłowie PO podkreślają, że projekt pozwoli odpolitycznić media publiczne; przeciwnego zdania jest PiS, który zarzuca m.in. "mocne okrojenie" kompetencji KRRiT na rzecz jednoosobowego organu, jakim jest UKE, co - zdaniem PiS - stawia pod znakiem zapytania konstytucyjność tego projektu.

Ustawa trafi teraz do Senatu.