Społeczności

SDPL w Polsce

Wystąpienie Z. Janowskiej podczas debaty nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych (7.01.2000)

6 kadencja, 33 posiedzenie, 1 dzień (07-01-2009)

5 punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury, Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych (druki nr 1282 i 1476).

Poseł Zdzisława Janowska:

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! W imieniu koła SDPL chciałabym przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o finansowanym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych.

    Koło będzie popierać ten projekt, niemniej chciałabym w imieniu mojego koleżeństwa przedstawić trochę więcej uwag. Otóż to, co zrobimy, to bardzo niewiele wobec problemu, o którym dzisiaj mowa. Przez te wszystkie lata transformacji ustrojowej doprowadziliśmy do wielkiego rozwarstwienia społecznego. Nie wiem, czy nawet przez kilkanaście lat zdołamy doprowadzić do tego, żeby zaczęli żyć w godnych warunkach ludzie, którzy nie z własnej woli znaleźli się na ulicy, w noclegowniach, w schroniskach dla bezdomnych. Ci ludzie sobie na to nie zasłużyli. To rozwarstwienie społeczne spowodowało, że rodziny zostały rozdzielone, ludzie stracili pracę, długotrwale bezrobotni nie mają szans na ponowne zatrudnienie i w tej sytuacji nie są w stanie płacić czynszu. Uważam, że samorządy popełniają tu bardzo poważny błąd. Od lat postulowałam, żeby samorządy były uprzejme zmniejszyć stawki czynszowe, biorąc pod uwagę sytuację materialną mieszkańców, aby nie groziła im eksmisja. Bo to jest zawsze koło napędowe. Z jakiegoś powodu grozi eksmisja, z jakiegoś powodu ludzie nie są w stanie płacić świadczeń i z jakiegoś powodu szykują się do eksmisji. Jest to więc koło napędowe, nie mówiąc o koniecznej aktywizacji w najprostszy sposób długotrwale bezrobotnych.

    Ustawa ta wychodzi naprzeciw potrzebom, o których mówię, ale nie zaspokoi ona tychże potrzeb. Jestem zdumiona, czytając wyniki, które mówią o tym, że przez ostatnie 3 lata funkcjonowania ustawy gminy tak niewiele zrobiły; wygospodarowały raptem 57 mln, utworzono 2564 lokale socjalne i 170 miejsc w noclegowniach - w jednym roku, w następnym trochę więcej. Potrzeby są dużo większe. Proszę również pamiętać o fakcie, że samorządy gminne nigdy przez te wszystkie lata transformacji nie chciały wzbogacać zasobów mieszkaniowych swoich najemców. Ostatnio bardzo często sprzedają domy razem z lokatorami. Siłą rzeczy ci lokatorzy, płacąc pięciokrotnie wyższy czynsz, bo tak sobie życzą właściciele, stają się znów potencjalnymi kandydatami do mieszkania w lokalu socjalnym. Lokali socjalnych nie ma, dochodzi do eksmisji, gmina musi ponieść konsekwencje. A więc gmina niejako musi płacić właścicielowi za to, że nie zabezpiecza jego potrzeb. W związku z tym każde wyjście jest lepsze niż nierobienie niczego, natomiast problem jest dużo poważniejszy i szerszy, liczę więc na to, że będziemy nad tymi kwestiami dalej pracować.

    Przyglądając się zapisom ustawy, zastanawiałam się nad art. 21 ust. 5-7, gdzie mówi się o tym, że bardzo szybko można zmienić przeznaczenie lokali socjalnych. Po upływie 5 lat od dnia rozliczenia przedsięwzięcia dopuszcza się zmianę przeznaczenia lokali socjalnych lub mieszkań chronionych na lokale wchodzące w skład mieszkaniowego zasobu gminy. Nie wyobrażam sobie, jak w ciągu 5 lat sytuacja może zmienić się na korzyść, tak by można z tych lokali zrezygnować, bo co zrobić z tymi ludźmi? Przecież będzie ich przybywało. Dla mnie zastanawiająca jest szybkość, jeśli chodzi o możliwość przeznaczenia tych lokali na inne cele. Zastanawiam się nad tą kwestią. Mamy instytucję, mamy gminę, mamy powiat, otrzymujemy dofinansowanie z budżetu, staramy się o swoją własną dotację, oczywiście skorzystamy na tym, dajemy najbiedniejszym możliwość zamieszkania, ale po 5 latach dowiadują się oni, że już tam mieszkać nie mogą, bo chcemy dany budynek czy lokale np. sprzedać na wolnym rynku.

    Popieramy tę ustawę, ale zgłaszamy wiele wątpliwości. Dziękuję bardzo. (Oklaski)