Społeczności

SDPL w Polsce

Wystąpienie posła Marka Balickiego w debacie nad projektem ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (12.02.2009)

35. posiedzenie Sejmu w dniu 12 lutego 2009 r.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii

 

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Socjaldemokracji Polskiej oraz Demokratycznego Koła Poselskiego w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniunarkomanii.

Zmiany, które ta ustawa wprowadza, zostały w sposób wystarczający omówione. Sprowadzają się one do poszerzenia wykazów substancji o działaniu psychotropowym bądź odurzającym, zamieszczonych jako załączniki do ustawy. Poza tym, co zostało już powiedziane, chciałbym spojrzeć na problem z innej strony i powiedzieć, jak wobec tak złożonego problemu, jakim jest używanie środków odurzających czy zjawisko narkomanii, powinien zachować się racjonalny ustawodawca.

Moim zdaniem, po pierwsze, należy zadać sobie pytanie, co jest rzeczywistym problemem. Po drugie, czy proponowana zmiana poprawi sytuację w sposób realny, czy też będzie działaniem pozornym, pokazaniem opinii publicznej: oto rozszerzyliśmy zakazy, obowiązek został spełniony. Należałoby zadać pytanie, czy rozwiązanie to zmniejsza w sposób realny szkody zdrowotne, społeczne lub ekonomiczne, jakie powoduje zjawisko narkomanii. Czy ta nowelizacja przyczyni się do zmniejszenia zjawiska narkomanii, używania środków odurzających, eksperymentowania z nimi? Nie. W żaden sposób. Wiemy od dawna, nie tylko na przykładzie Polski, że mimo iż jest ustawa, ustawa restrykcyjna, są zakazy, karane jest posiadanie, to zjawisko to funkcjonuje, można powiedzieć, że nawet rozszerza się jego zakres. Czy te substancje, które zostaną dopisane, wyczerpują listę substancji psychoaktywnych, jakie pojawią się w przyszłości? Oczywiście, że nie. Po raz drugi odpowiadamy: nie. Czy zmniejszą się szkody społeczne, zdrowotne i ekonomiczne spowodowane tym zjawiskiem? Nie.

Zastanówmy się wobec tego, jakie konsekwencje ekonomiczne może to spowodować: rozwój zorganizowanej przestępczości lub objęcie kolejnych substancji penalizacją – bo to nie tylko zakaz obrotu, nie tylko likwidacja czy ograniczenie działalności sklepów z dopalaczami, ale to również wprowadzenie prawa karzącego za posiadanie tych substancji – to zwiększenie kosztów, ponieważ wymiar sprawiedliwości będzie musiał podejmować działania, które pociągają za sobą koszty.

W związku z tym należy powiedzieć, chociaż wykracza to poza zakres nowelizacji, że polityka „zero tolerancji” w zakresie narkomanii i restrykcyjne przepisy nigdzie nie zdały egzaminu, nie tylko w Polsce. Tam, gdzie regulacje są jeszcze bardziej restrykcyjne, jak w Stanach Zjednoczonych, tym bardziej nie zdały egzaminu. Problemy narkotykowe w Polsce to nie lista, długa czy krótsza, substancji zakazanych, ale to, że ustawa jest restrykcyjna, że karze tych, co eksperymentują czy są uzależnieni za posiadanie każdej ilości środka psychoaktywnego, odurzającego czy psychotropowego, że jest wąska oferta metod leczenia uzależnień w Polsce i uboga oferta redukcji szkód, a to powinno być celem polityki narkotykowej państwa i że w społeczeństwie jest stosunkowo niska wiedza. Co więc przede wszystkim należy robić? Potraktować zjawisko narkomanii, używania, eksperymentowania ze środkami odurzającymi nie jako problem prawnokarny, ale medyczno-społeczny i w związku z tym trochę zreorientować główne cele wskazane w ustawie, jak dekryminalizacja, zniesienie karania za posiadanie, rozwój mądrych programów profilaktycznych i edukacyjnych, ale programów z prawdziwego zdarzenia, a nie opartych na straszeniu i moralizowaniu, bo one przynoszą wręcz odwrotne skutki i paradoksalnie prowokują do eksperymentów, zwłaszcza wśród młodych ludzi, i wreszcie rozwijanie programów redukcji szkód.

Dzisiaj w Polsce, jeśli chodzi o programy metadonowe, jest dramatyczna rozpiętość pomiędzy tym, co oferuje nasz system, kilka procent zaledwie uzależnionych od opiatów może korzystać z programów leczenia substytucyjnego, podczas gdy w krajach Unii Europejskiej średnia to 30, 40 czy 50%.

Kończąc, panie marszałku, chciałbym powiedzieć, że gdybyśmy zmienili, zreorientowali politykę narkotykową w takim kierunku, jaki przedstawiłem, to moglibyśmy śmiało stwierdzić, że zachowaliśmy się jak racjonalny ustawodawca. Dziękuję bardzo.