Społeczności

SDPL w Polsce

Wystąpienie posłanki Zdzisławy Janowskiej w debacie nad projektem ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych z wprowadzeniem ulgi prorodzinnej (06.03.2009)

37. posiedzenie Sejmu w dniu 6 marca 2009 r. 

Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych z wprowadzeniem ulgi prorodzinnej

 

Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Pani Minister!

Koło SDPL będzie popierało projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw związanych z wprowadzeniem ulgi prorodzinnej, liczy na dalsze prace w komisji i udoskonalenie tego projektu.

Jest nadzieja, że Platforma również będzie sprzyjała proponowanym rozwiązaniom.

Pragnę, sięgając do projektu, wskazać na kwestie niebywale ważne w stosunku do poprzedniego projektu, który został uchwalony w 2007 r. Otóż pomijało się określone środowisko, pomijało się określone rodziny, a więc rodziny rolników, ale pomijało się też rodziny ryczałtowców i płatników karty podatkowej.

W związku z tym chciałabym przypomnieć projekt złożony bardzo wcześnie, bo złożony do laski marszałkowskiej 21 listopada 2007 r., pod którym to podpisali się wszyscy wówczas jeszcze posłowie klubu Lewicy i Demokratów i który to projekt wypłynął na światło dzienne daleko później. Wówczas zwróciliśmy uwagę na nierówność rodzin, na nierówność dzieci nierówność tych rodzinach, których potrzeby zostały zaspokojone w 2007 r., i te pozostałe, którym trzeba tę sytuację zmienić. W stosunku do poprzedniego projektu złożonego przez Lewicę i Demokratów państwo słusznie dołączyli dzieci niepełnosprawne, dzieci, które... odnieśli się do rodzin, w których są rodzice i opiekunowie prawni, do rodzin zastępczych. Jest to bardzo chwalebne i istotne. Natomiast głównym mankamentem – i tutaj nie zgadzam się z panem reprezentującym, jak rozumiem, rodziny rolnicze – jest to, że zarówno w jednym przypadku, jak i w drugim tę pomoc na dziecko kieruje się jednakowo do każdego dziecka. Otóż, reprezentując lewicę, reprezentując rodziny, którym żyje się najgorzej, nie mogę czy też nie możemy się zgodzić z tym, że wszyscy dostaną równo. Są dzieci, którym trzeba absolutnie pomóc, bo nie mają się w co ubrać, nie mają butów, książek i nie wiedzą, jak mają dostać się do szkoły. To jest bardzo ważna sprawa. Właśnie na to zwracam państwa uwagę. Są dzieci i z rodzin chłopskich, i z rodzin żyjących w mieście, których rodzice funkcjonują bardzo dobrze. W takiej sytuacji nie powinno się, ze względów moralnych, wyciągać ręki po pieniądze. To są dzieci, które spędzają wakacje z rodzicami w Egipcie, a na narty jeżdżą w Alpy. Otóż uważam, że w pracach nad tą ustawą powinniśmy skierować naszą uwagę na rodziny, które są słabo sytuowane, które mają kilkoro dzieci i którym właśnie trzeba pomóc.

Pragnę jeszcze powiedzieć, że pracując nad tym projektem, trzeba także uwzględnić tzw. ryczałtowców i płatników korzystających z karty podatkowej.

Mam tu w ręku opinię – słuszną – związku rzemiosła, który nie popiera pewnych rozwiązań – i słusznie. Związek Rzemiosła Polskiego wyraźnie stwierdza, że ten projekt ustawy dyskryminuje pewne grupy podatników i wymaga zmian, ale na pewno nie zmian ograniczających się tylko do jednej grupy zawodowej. Związek Rzemiosła Polskiego wielokrotnie zwracał uwagę na to, że obecne przepisy ograniczają stosowanie ulgi tylko do podatników opodatkowanych na zasadach ogólnych. Muszą jednak korzystać z ulgi na dzieci w pierwszej kolejności podatnicy wpłacający ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. To zginęło i musi być uwzględnione. Wtedy będziemy mówili o równości wobec rodzin. Jeśli jednak nie uwzględnimy tego postulatu, to będzie występowała nierówność, ponieważ będziemy jednakowo traktowali dzieci z bardzo dobrze sytuowanych rodzin i dzieci z rodzin, które wiążą koniec z końcem.

Koło przychyla się do pracy i będzie proponowało stosowne poprawki. Dziękuję bardzo.