38. posiedzenie Sejmu w dniu 18 marca 2009 r.
Wniosek Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o ponowne rozpatrzenie
ustawy z dnia 12 lutego 2009 r. o zmianie ustawy o systemie oświaty
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo!
Koło poselskie Socjaldemokracji Polskiej i Demokratyczne Koło Poselskie, w imieniu których występuję, poparły tę ustawę, oczywiście po zmianach, które tam wprowadzono. Postulowaliśmy, aby wstrzymać próby dzikiej prywatyzacji szkół, co było bardzo niebezpieczne, i tak się stało. Postulowaliśmy również, aby proces obniżania wieku szkolnego był procesem stopniowym i w pierwszej fazie opartym na dobrowolności – i tak się również stało. Te zmiany spowodowały, że ustawę poparliśmy. Ale to nie znaczy, że nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Otóż nie ulega chyba kwestii, że proces, który nas czeka, będzie procesem trudnym, będzie procesem wymagającym pełnej mobilizacji i resortu i jego agend, i samorządów, oraz przede wszystkim środków finansowych. Zdecydowaliśmy się poprzeć tę ustawę z tego względu, że przewlekanie tej sprawy spowodowałoby demobilizację.
Wyznaczenie daty, którą ostatecznie można przesunąć oczywiście, jednak mobilizuje wszystkie instytucje i wszystkie agendy do tego, aby stawiać sobie określone cele i je realizować. Ale, podkreślam, jest problemem to, że nie ma przedszkoli – to znaczy nie to, że nie ma w ogóle, ale brakuje ich – i jest problemem to, że część szkół nie jest przystosowana do przyjęcia sześciolatków.
Rząd zapewnił, że przeznaczy na ten cel określone środki. W budżecie tegorocznym przewidział bodajże 347 mln zł i zapowiedział przeznaczenie na to podobnych kwot w budżetach przyszłorocznym i następnym. Razem to około miliard złotych. Ta kwota też była kwestionowana ze względu na wątpliwości, czy jest wystarczająca, ale, powiedzmy to sobie, że jest ona znacząca. W tej sytuacji powstał pewien zespół warunków, który pozwolił mieć nadzieję, że przy pełnej mobilizacji ten cel uda się osiągnąć. Wszelako już po uchwaleniu tej ustawy rząd zapowiedział cięcia w budżecie. Jednym z tych cięć było właśnie pozbawienie programu: sześciolatki do szkoły 300 mln zł.
W tym budżecie, który w tej chwili ma być realizowany, na ten cel przeznaczonych jest tylko 40 mln zł. I jest również pytanie: Co się będzie działo w latach następnych, jeżeli w tym roku jednym ruchem ręki, lekko potrącono te pieniądze, utrącono je? Otóż, proszę państwa, chcę powiedzieć, że to jest istotna zmiana umowy. My zawarliśmy z rządem pewną umowę. W skład tej umowy wchodziły nie tylko kwestie legislacyjne, prawne, ujęte w ustawie, ale również sprawa określonych pieniędzy. I chcę jasno powiedzieć, że nasze dwa koła poselskie oczekują od pana premiera – podkreślam: nie od pani minister, przy całym szacunku dla pani minister, ale od pana premiera oczekujemy tego – deklaracji przed głosowaniem, że wycofa się z tych cięć, że przywróci te pieniądze, mało tego, zapewnienia, że w następnych budżetach zapowiedziane środki nie będą pomniejszane.
Jeżeli taka zapowiedź będzie, gotowi jesteśmy głosować za odrzuceniem weta prezydenckiego. Jeżeli takiej zapowiedzi nie będzie, nie będziemy głosować za odrzuceniem weta prezydenckiego.
Chciałbym także powiedzieć, że w tej sprawie odbyłem w swoim czasie konferencję prasową, zwróciłem się do wszystkich klubów w tej kwestii, ale przede wszystkim oczywiście do klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej, do klubu Lewicy, ponieważ, co jasne, nasze głosy tu nie zadecydują, głosy członków naszych kół nie zadecydują. My będziemy głosować zgodnie z naszym sumieniem – nawet jeśli to nie są decydujące głosy, musimy głosować zgodnie z naszym sumieniem – ale decyzja tak naprawdę zależy od tego, jak zagłosuje klub Lewicy. I zwracam się z tego miejsca do klubu Lewicy, aby przemyślał swoje stanowisko, dlatego że teraz można załatwić te sprawy; teraz, nie za pomocą fikcyjnego wniosku o dymisję pani minister, choćby dlatego, że klub Lewicy łącznie z naszymi kołami nie ma dostatecznej liczby posłów, żeby podpisać wniosek o dymisję pani minister, już nie mówiąc o tym, że nie ma jej, aby tę dymisję przeforsować.
To są groźby bez pokrycia. Teraz, w tym momencie, można tę kwestię załatwić. I z takim apelem się zwracam. Ale przy okazji zwracam się także z apelem do Platformy Obywatelskiej i do PSL-u, bo i wam, i nam zależy na tym, żeby sześciolatki poszły do szkoły.
Nie o to chodzi, żeby przyjmować fikcyjną ustawę, której realizację potem będziemy przekładać, bo się okaże, że nie ma pieniędzy i nie da się tego zrobić. Nam zależy na tym, żeby to się stało.
A jeżeli tak, to jest apel i do was, i do Platformy Obywatelskiej, i do PSL-u, aby po konsultacji z panem premierem taka deklaracja została przedstawiona.
I wtedy możemy z pewnym optymizmem patrzeć w przyszłość. Dziękuję.
