Społeczności

SDPL w Polsce

Wystąpienie posłanki Zdzisławy Janowskiej w debacie nad projektem ustawy o zmianie ustawy o zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (18.03.2009)

38. posiedzenie Sejmu w dniu 18 marca 2009 r.

Projekty ustaw o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych

 

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister!

Cieszę się bardzo, ponieważ trud wielogodzinny, trud wielu dyskusji prowadzonych w podkomisji nie poszedł na próżno. Cieszę się, że udało się przekonać oponentów. Składam serdeczne gratulacje PSL-owi.

Cieszę się, że Prawo i Sprawiedliwość również tutaj dołącza się do nas, do głosu lewicy. W imieniu koła SDPL, które postulowało określone zmiany, chciałabym poprzeć te poprawki, o których przed chwilą mówiliśmy.

Pragnę powiedzieć rzecz następującą. Współdziałając od lat z ogrodami działkowymi, z działkowcami, stoimy na stanowisku, że są to szczególne grupy społeczne. Te grupy społeczne, które przestały być aktywne zawodowo, spędzają połowę życia właśnie w tym miejscu. Są to grupy, których standard ekonomiczny jest dużo gorszy. Jest to szansa na wzmocnienie budżetu domowego, szczególnie w sytuacji kryzysowej, nie mówiąc o tym, że jest to szczególny sposób integracji społecznej tych grup, osób często samotnie żyjących. Dzięki pobytowi tam co najmniej od marca czy kwietnia do października te grupy żyją we wspólnocie.

Tego nie wolno zabierać. To jest coś, co powinno być wręcz pielęgnowane. Tam spotykają się rodziny wielopokoleniowe, tam spotykają się dziadkowie i dzieci. To są te grupy społeczne, których w Polsce jest bardzo, bardzo dużo. To są ci, którzy kiedyś pracowali w fabrykach i otrzymali dzięki tej pracy możliwość rekreacji, a nie stać ich na wille, na ogrody, na wyjazdy za granicę. Ustawa o ogrodach działkowych, którą mam w ręku, wyraźnie mówi o uprawnieniach tychże działkowiczów i ogrodów działkowych. Z tejże ustawy wynika jasno, że w sytuacji kiedy istnieje potrzeba opuszczenia ogrodu, przysługuje prawo do odszkodowania zarówno ze względu na naniesienia, to, co się sadziło, plony, które się zbierało, jak i miejsce, w którym się gospodarowało. Doszło niestety do bardzo poważnego uchybienia przy uchwaleniu specustawy, mianowicie zapomniano o ustawie o rodzinnych ogrodach działkowych. To jest wstyd, że dopiero rzecznik praw obywatelskich przypomniał nam o tych niedociągnięciach, wskazał wyraźnie na naruszenia ustawowe, na naruszenia konstytucyjne, na to, że nie wolno szkodzić tym, którzy korzystają z określonej własności, że podmiot, w którego interesie nastąpi likwidacja ogrodu działkowego, zobowiązany jest wypłacić odszkodowanie za składniki majątkowe stanowiące czyjąś własność. Specustawa drogowa pozbawiła obydwu uprawnień. Długie debaty w podkomisji doprowadziły do tego, że zmieniła się właściwie tylko połowicznie sytuacja i użytkownicy działek – bo działkowcy są użytkownikami działek, a Polski Ogród Działkowy jest ich administratorem – na mocy wprowadzonych poprawek zachowali szansę na uzyskanie częściowego odszkodowania, natomiast zginęła ta wielka szansa na wskazanie, gdzie oni się mają podziać, gdzie będzie zaproponowany teren zastępczy.

Przez ostatnie miesiące, kiedy toczy się dyskusja, ci ludzie w wieku średnim, począwszy od 60. roku życia do 90., i jeszcze więcej, czekają, czy dostaną te parę złotych za swoje naniesienia na gruncie i pójdą z tym, nie wiem, tysiącem złotych, czy paruset złotymi do domu i na ławkę w parku, czy też będą na nowo przenosić się do miejsca, w którym będą mogli żyć tak, jak żyli do tej pory.

Stąd też w imieniu koła SDPL apeluję do Wysokiej Izby, do wszystkich grup parlamentarnych – chcę powiedzieć kolegom sprawującym władzę, że działkowcy doskonale rozumieją sytuację, oni nie chcą wstrzymywać inwestycji, oni nie chcą myśleć o tym, że w związku z tym ta droga ma nie powstać, tylko oni chcą dalej mieć to swoje godne miejsce – ażeby przyjąć te poprawki, żeby był spokój ducha i żeby można było uniknąć tego bardzo niebezpiecznego stresu. Dziękuję bardzo.