38. posiedzenie Sejmu w dniu 18 marca 2009 r.
Projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach socjalnych
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze!
W imieniu koła SDPL mam zaszczyt poprzeć projekt nowelizacji ustawy o spółdzielniach socjalnych i wyrazić wielkie zadowolenie, że nareszcie prawie ukończyliśmy prace. Nowelizowana ustawa dotyczy bardzo ważnego problemu społecznego. Chciałabym powiedzieć, że obszar ubóstwa i wykluczenia społecznego jest w Polsce bardzo duży, sięga kilkunastu procent. Jest to grupa ludzi, którzy faktycznie nie mają żadnego dochodu, którzy często nie mają mieszkania, którzy opuścili zakłady karne, którzy są uzależnieni i którzy po drodze potracili również rodziny.
Są to też osoby długotrwale bezrobotne. Informacja, że obszar ubóstwa sięga kilkunastu procent, dotyczy czasu minionego. Jeśli będziemy mówić o tym fakcie za parę miesięcy, to ta grupa społeczna będzie dużo liczniejsza. Lawina bezrobocia, która rusza przez Polskę, spowoduje, że na garnuszku Funduszu Pracy, a później już bez garnuszka znajdą się setki i tysiące ludzi.
Spółdzielczość socjalna, znana na świecie, jest formą niezwykle ważną z punktu widzenia reintegracji społecznej, w ogóle powrotu do aktywności życiowej, a przy okazji i zawodowej. Osoby, które są jej adresatem, to, jak powiedziałam wcześniej, osoby, które nie potrafiły i nie potrafią samodzielnie funkcjonować.
Wcześniejsze zmiany, które nastąpiły, które pozwoliły na tworzenie spółdzielni socjalnych, niestety nie były wartościowe i pełne, i właśnie z tego powodu jest tylko tyle spółdzielni socjalnych.
Nowelizacja wprowadza niezbędne zmiany, ponieważ osoby, które chciały tworzyć spółdzielnię socjalną, nie wytrzymywały próby czasu, nie miały możliwości ani kompetencji, aby samodzielnie funkcjonować chociażby w celu zdobycia podstawowego źródła zarobkowania, nie potrafiły udźwignąć na swoich barkach takiego ciężaru. Tak że cel i idea są wspaniałe, ale dotychczasowe wsparcie niewielkie, nie powstało tyle spółdzielni, ile powinno powstać, a do tego jeszcze te, które powstawały, spotykały się z wielkimi utrudnieniami ze strony społeczności lokalnych, ze strony samorządu lokalnego itd. Zmiany idą we właściwym kierunku, choć na pewno jeszcze nie wszystko jest idealne. Właściwym, ponieważ, po pierwsze, spółdzielnie zostają wzmocnione podmiotem prawnym.
Podmiot prawny w postaci organizacji pożytku publicznego, jak również samorządu, niweluje to, co było słabe. Jest szansa na wzmocnienie merytoryczne: stałe doradztwo, szkolenie, prowadzenie usług finansowych, marketingowych itd. To już mogą robić fachowcy. Wreszcie zwiększona dotacja. To są osoby, które nie mają żadnych własnych możliwości, stąd też zwiększenie dotacji ze środków publicznych, z Funduszu Pracy jest bardzo istotne. Przedłużenie czasu otrzymywania dotacji jest też bardzo ważne.
Dalej, przejście na uproszczoną rachunkowość. Słyszę tutaj, że rząd zamierza rezygnować z tej propozycji i w związku z tym apeluję do pana ministra, ażeby wziął pod uwagę następującą sprawę. Spółdzielnie socjalne mogą być teraz tworzone wraz z podmiotem prawnym, ale nie muszą. I te, które nie będą miały merytorycznego pomocnika, dalej będą borykać się z wielkimi problemami związanymi z prowadzeniem sprawozdań finansowych, roboty finansowej, co znów utrudni rozpoczęcie ich działalności.
Stąd też myślę, że propozycje, które powinny zostać złożone jeszcze przed głosowaniem, powinny zmierzać do rozdzielenia spółdzielni socjalnych. Jest bowiem taki podmiot, który nie są podmiotem prawnym, a więc 5-osobowa grupa, która będzie świadczyła na przykład usługi budowlane, i jest 15-osobowa grupa, która będzie uczestnikiem, jak będzie tam samorząd terytorialny czy organizacja pozarządowa. Te podmioty są sobie nierówne i trzeba tamtym pomóc dzięki uproszczonej rachunkowości.
Można je zróżnicować, panie ministrze.
Reasumując, jest to bardzo dobra inicjatywa, szkoda, że przedłożona dopiero po 1,5 roku. Ale to jest i tak dobrze. Jednocześnie tutaj podkreślam fakt, że szanse na sukces są wtedy, kiedy rzeczywiście będzie pełne zrozumienie na dole, kiedy będzie pełne zrozumienie w samorządzie lokalnym. Ja mam wieloletnie kontakty z osobami wykluczonymi społecznie, a ostatnio również ze spółdzielcami socjalnymi, i z wielką radością uczestniczyłam w spotkaniach, podczas których spółdzielnia socjalna prezentowała swoje efekty. Byli tam burmistrzowie, prezydenci, starostowie, przedstawiciele instytucji opieki społecznej i wszyscy cieszyli się, że w tej miejscowości funkcjonują spółdzielnie 'Socjalne, a przedsiębiorcy zlecają im zadania. Widziałam wyraźne efekty. Ale tu jest jeden warunek: musimy temu wszystkiemu sprzyjać poprzez aktywną pracę właśnie na dole, w społeczności lokalnej.
Dziękuję bardzo.
