Społeczności

SDPL w Polsce

Wystąpienie posła Marka Borowskiego w debacie nad projektem ustawy o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych (21.04.2009)

40. posiedzenie Sejmu w dniu 21 kwietnia 2009 r.

Projekt ustawy o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych

 

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Koło Poselskie SDPL – Nowa Lewica i Demokratyczne Koło Poselskie, w imieniu których zabieram głos, z satysfakcją przyjmują fakt, że ta ustawa, będąca wynikiem pewnego kompromisu, pojawiła się w Sejmie, że odbyła się nad nią dyskusja i że przedstawiono sprawozdanie.

W ten sposób zamykamy bardzo gorącą dyskusję, która, jak pamiętamy, toczyła się przy okazji ustawy wprowadzającej ograniczenia, jeżeli chodzi o emerytury pomostowe, właściwie ustawy zmieniającej ten system. Przypomnę, że wtedy, jeszcze w trakcie pierwszego czytania ustawy dotyczącej emerytur pomostowych, przedstawiciele SDPL – Nowej Lewicy jasno mówli, że rozumiemy potrzebę reformy w tej dziedzinie, że utrzymywanie starych rozwiązań nie może mieć miejsca, że nasz system finansowy po prostu nie będzie w stanie wytrzymać tego na dłuższą metę, ale wszystko to musi być zrobione racjonalnie, a przede wszystkim, i to było dla nas najważniejsze, powinny powstać odrębne regulacje dotyczące środowiska nauczycielskiego. Było ono najliczniejsze, jeśli chodzi o zawody, które zostały objęte emeryturami pomostowymi, prawem do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę. Trzeba też powiedzieć, że środowisko to było specyficzne co najmniej z dwóch punktów widzenia, z dwóch powodów. Po pierwsze, są to nauczyciele, a więc ludzie, na których powinno nam szczególnie zależeć, tak by chcieli przychodzić do tego zawodu, dawali z siebie maksimum, żeby byli otoczeni szacunkiem i opieką ze strony państwa.

Po drugie, trzeba wziąć pod uwagę to, że zawód nauczycielski jest nie do końca porównywalny z innymi zawodami, które były objęte emeryturami pomostowymi. Jeśli chodzi o takie zawody, jak np. górnik czy spawacz, mamy tam czynienia, można tak to określić, z fizycznym zmęczeniem materiału, czyli po prostu z chorobami zawodowymi, z czymś, co w miarę łatwo można sprawdzić, stwierdzić poprzez badania lekarskie. Jeśli natomiast chodzi o nauczycieli, mamy do czynienia z problemami z zakresu wydajności i wydolności psychofizycznej.

Ci ludzie pracują z młodzieżą, a wszyscy, którzy mają czy mieli z tym kontakt, którzy pracowali z młodzieżą, wiedzą, że jest to praca, która wymaga niezwykłej sprawności psychofizycznej. Taka sprawność psychofizyczna wyczerpuje się u różnych osób w różnym czasie; nie można zatem z góry powiedzieć, że 65 lat to wiek, do którego dotrwa każdy nauczyciel, bo wszystko zależy od osobistych predyspozycji.

Musi być zatem stworzona szansa dla nauczycieli, którzy czują się wypaleni, którzy nie są już w stanie efektywnie pracować z młodzieżą, aby mogli odchodzić wcześniej na emerytury, aby mieli pewne zabezpieczenie. Z tym wiąże się również – przechodzę już do tego projektu – kwestia zakazu pracy w zawodzie nauczycielskim. To oznacza, że jeśli ktoś czuje się wypalony, jeśli nie jest już w stanie pracować z młodzieżą, to przecież nie może, pobierając to świadczenie, nadal z młodzieżą pracować. Może pracować w innym zawodzie i ta możliwość jest otwarta. Ale wobec tego powstaje kwestia wysokości tego świadczenia. Bo jeśli przyznaje się to prawo nauczycielom i mówi: oto człowiek, który przepracował efektywnie, wydajnie, kilkadziesiąt lat, ale już nie jest w stanie z młodzieżą pracować i przechodzi na wcześniejszą emeryturę, to nasuwa się pytanie, w jakiej wysokości. Stawka 80 -procentowa, która początkowo była zaproponowana w projekcie i która była uzgodniona między Platformą Obywatelską i SLD, potem w trakcie prac komisji została jednak podwyższona do 100%. Uważam, że w pierwszej wersji była za niska; wynosiło to mniej więcej połowę dotychczasowych emerytur pomostowych, a więc bardzo mało. W tej chwili jest to w przybliżeniu o 1/3 mniej, niż wynosi kwota emerytur pomostowych obejmujących jeszcze tych, którzy do roku 2009 nabyli takie uprawnienia. A zatem jest to również mniej. Oczywiście budzi to wątpliwości i pewne zastrzeżenia, ale rozumiemy, że gdzieś ten kompromis musiał zostać zawarty.

W każdym razie obniżanie tego znowu do 80%, chociaż rozumiem w tym pewną konsekwencję – kieruję te słowa do Platformy Obywatelskiej – byłoby jednak chyba niewłaściwe. Podobnie zresztą można ocenić drugą poprawkę, która tak naprawdę niewiele wnosi, bo kwestia roku 2029 czy roku 2032 nie ma takiego znaczenia, natomiast, nie wchodząc w szczegóły, wariant przewidujący rok 2029 bardzo komplikuje sytuację organizacyjnie, tak można to określić.

Mówiąc krótko, opowiadamy się zatem za sprawozdaniem, będziemy je popierali.

Na zakończenie jeszcze tylko jedna kwestia. Wątpliwości wzbudził również tytuł – mówiła o tym pani poseł z PiS-u – sformułowanie: świadczenia kompensacyjne. To sprawia takie wrażenie, jakbyśmy mieli do czynienia z ludźmi, którzy są po prostu kompletnie niezdolni do pracy, w pewien sposób upośledzeni przez los, a więc otrzymują świadczenie. Nie wiem, czy nie można by tego zmienić. Na wszelki wypadek, panie marszałku, składam więc poprawkę do tej ustawy, a mianowicie aby odpowiednio zmienić tytuł i następnie sformułowania, które występują w tej ustawie. Tytuł, zamiast o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych, powinien brzmieć: o nauczycielskich emeryturach przejściowych.

Dziękuję bardzo.