Społeczności

SDPL w Polsce

Wystąpienienie Izabelli Sierakowskiej w debacie nad polityką ekologiczną państwa w latach 2009-2012 z perspektywą do roku 2016 (08.05.2009)

41. posiedzenie Sejmu w dniu 8 maja 2009 r.

Polityka ekologiczna państwa w latach 2009–2012 z perspektywą do roku 2016

 

Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Występuję imieniu SDPL i Partii Demokratycznej.

Koalicja mówiła o pozytywnych stronach dokumentu, ja powiem o tych niedoskonałych, że się tak wyrażę. Polityka ekologiczna, obok polityki społecznej i gospodarczej, to najważniejsza dziedzina, która decyduje o rozwoju państwa, a integracja tych trzech polityk stanowi realizację konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju w perspektywie krótko-, średnio- i długookresowej. W tym sensie polityka ekologiczna powinna być dokumentem nadrzędnym wobec wszystkich polityk sektorowych, w szczególności polityk o najbardziej szkodliwym wpływie na środowisko, zwłaszcza transportowej, energetycznej czy rolnej. W dobie coraz bardziej widocznych dramatycznych skutków zmian klimatycznych oraz globalnego kryzysu gospodarczego wiele krajów wdraża tzw. zielone pakiety antykryzysowe, a więc zwiększone inwestycje, jeśli chodzi o transport zbiorowy.

O tym się mówi już od wielu lat, o ile pamiętam, od 1989 r.

Podobnie mówi się o TIR-ach na szyny, o podnoszeniu efektywności energetycznej i energetyce odnawialnej czy ekologicznym budownictwie. Celem wdrożenia zielonych pakietów antykryzysowych jest pobudzenie gospodarki, podniesienie efektywności, konkurencyjności, stworzenie zielonych miejsc pracy w nowoczesnych sektorach gospodarki.

Proszę państwa, ten dokument nie spełnia tych wszystkich oczekiwań. Muszę przyznać, że jest to głównie diagnoza. Dokument jest rozbudowany, wskazuje trzy obszary koniecznych działań. Mówi o tym, co należy zrobić, brak w nim jednak strategii realizacji zadań, tego, w jaki sposób, kto i kiedy ma to zrobić oraz kto i jak będzie te zadania monitorował i oceniał. Fachowcy mówią, że są kierunki działań zamiast konkretnych zadań, brak określenia priorytetów, harmonogramu, instrumentów realizacji. To powoduje, że dokument jest po prostu koncertem życzeń, mówiącym, że wszystko to chcemy zrobić.

W tym sensie dokument rządowy nie spełnia wymogów ustawowych, które są zawarte w Prawie ochrony środowiska.

Najważniejsza sprawa. Zdziwienie budzi brak uwzględnienia w dokumencie „Polityka ekologiczna państwa” realizacji zobowiązań wynikających z pakietu dyrektyw klimatyczno-energetycznych Unii Europejskiej, czyli 3 x 20, uzgodnionego w grudniu 2008 r., którego celem jest podniesienie efektywności energetycznej, zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w bilansie energetycznym oraz ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Proszę państwa, tutaj już trzeba bić na alarm i przygotowywać się do tego, co najtrudniejsze. Jest pewne, że po roku 2020 energia elektryczna w Polsce będzie należała do najdroższych w całej Unii Europejskiej. W wyniku wprowadzonych ograniczeń jeśli chodzi o możliwość stosowania darmowych przydziałów uprawnień dla producentów energii taka sytuacja może nastąpić dużo wcześniej. Wysokie ceny energii spowodują osłabienie konkurencyjności energochłonnych branż produkcji i będą prowadzić do niekorzystnych efektów gospodarczych. Tak że na ten temat trzeba mówić, a dokument tego nie uwzględnia.

Pan poseł mówił o biogazowniach. Na ten temat też nie ma mowy. A w końcu warto popatrzeć na Europę, Europa już z tego korzysta, są przykłady. Można to hasło „biogazownia” w każdej chwili podchwycić i coś już robić. Szanowni państwo, w 2020 r. Niemcy najprawdopodobniej uzyskają efekt redukcji emisji CO2 o 103 mln ton rocznie. Tak że warto na ten temat pomyśleć. Koniecznie konkrety.

Wypełnienie wszystkich zobowiązań, które przedstawia rząd, wymaga naprawdę bardzo poważnych nakładów finansowych. To ma kosztować ok. 66 mld zł. Z oceny realizacji polityki w poprzednim okresie wynika, że poniesione nakłady nie sięgnęły nawet połowy zaplanowanych wydatków. W rządowym dokumencie z 2007 r. wyniosły one 9,8 mld zł.

Zestawiając te liczby, ocenić należy, że poziom wydatków planowany przez rząd – biorąc pod uwagę również sytuację gospodarczą w kraju – jest całkowicie nierealny.

O tym, praktycznie rzecz biorąc, mówili wszyscy: muszą być przedstawione konkretne zadania, priorytety, to, co jest dla nas w tej chwili najważniejsze. Wszystko to po prostu nic. A więc określenie.

W dokumencie brak informacji na temat konsultacji społecznych. Niedawno przyjęliśmy odpowiednią ustawę o udostępnianiu informacji o środowisku oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Musimy konsultować tego rodzaju projekty, a tego nie ma.

Zatem brak działań priorytetowych, bardzo duża ogólnikowość. Traktujemy to jako informację rządu na temat polityki ekologicznej państwa. Praktycznie rzecz biorąc, częściowo ten dokument nie nadaje się do przyjęcia. Dziękuję.