Społeczności

SDPL w Polsce

Wystąpienie posłanki Zdzisławy Janowskiej w debacie nad projektami ustaw o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (19.06.2009)

43. posiedzenie Sejmu w dniu 19 czerwca 2009 r.

Projekty ustaw o: łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców;

zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych

 

 

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister!

Mam zaszczyt w imieniu koła SDPL – Nowa Lewica ustosunkować się do dwóch projektów ustaw, mianowicie do ustawy o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców i ustawy, która dotyczy zmiany ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Otóż żałuję, że jest nas tak mało. Po pierwsze, nie ma premiera Pawlaka. Po drugie, na sali siedzi bardo mało osób. Jest to bardzo przykre, bo oglądają nas Polacy. Podziwiam w dalszym ciągu beztroskę rządzących i takie bardzo optymistyczne wystąpienia właśnie przedstawicieli rządu i klubów rządzących.

To jest tak, jak byśmy nie zdawali sobie sprawy z tego, co faktycznie w Polsce się dzieje i co faktycznie będzie się działo. Ciągle mówimy, że jesteśmy wspaniali, że nie ma u nas kryzysu. Ja tylko sięgnę do danych, które nas kłują w oczy. Tak więc bezrobocie to jest niedługo już 11,4–11,6%, do końca roku, bo przecież kryzys jest przed nami, proszę państwa.

W Polsce kryzys w III i IV kwartale będzie bardzo poważny, ponieważ jesteśmy tutaj kooperantami krajów, które przeżywają bardzo wielką stagnację. Tak więc ta stopa bezrobocia będzie sięgała może nawet 14–15%. Pamiętam, że niedawno zakładałam się z panią minister, że do końca roku ta stopa bezrobocia będzie dużo większa. Róbmy więc coś, żeby do tego nie doszło.

W skali kraju padają miasta. Są województwa i gminy, gdzie nie ma zakładów pracy, które były jedynymi żywicielami rodzin. Tam stopa bezrobocia wynosi: w województwie warmińsko-mazurskim – 18,9%, w zachodniopomorskim – 15,3%, w świętokrzyskim – 15,1%.

Upadają miasta, Olsztyn, Opoczno, Łowicz, Piotrków Trybunalski, Krosno. Są gminy na Warmii i Mazurach, gdzie na jedną ofertę przypada od 500 do 3 tys. ludzi, jest najwyższy wskaźnik ubóstwa. Do ofiar kryzysu, który dosięga rodziny wielodzietne, dochodzą pracownicy, rodziny kryzysowe. 2,5 mln osób żyje w skrajnej biedzie. Do nich dołączą ci z bankrutujących przedsiębiorstw.

Dziwię się, więc, kiedy mówimy, że kwitnie u nas przemysł motoryzacyjny. Nie kwitnie, panie pośle, nie kwitnie, ponieważ padają fabryki w Warszawie, FSO, padają również te zakłady, które związane są z Oplem. Los Opla jest w rękach tych, którzy go kupili.

Czy faktycznie fabryka Opla będzie w Polsce, tego jeszcze nie wiemy. Te przedsiębiorstwa, a więc – już mówię tutaj – w Olsztynie, Warszawie, Ursusie, Tychach, to są też te firmy, które chylą się ku upadkowi. Pan proponuje, żeby się przestawiać. Przepraszam, ale co mają wytwarzać w zakładzie w Olsztynie, który produkuje opony i który jest głównym żywicielem tego miasta, chodzi tu o Michelin? Czy może opony do dorożek konnych? Nie wiem, jaki jest tutaj pomysł na restrukturyzację tejże firmy, która jest tak związana z kapitałem obcym i tak wysoce technologicznie przygotowana. Nie jest więc dobrze. Oczywiście jest jednak dobre to, że rząd zaczyna tutaj włączać się w sprawę najistotniejszą.

Ubolewam, że tak późno, bowiem naprawdę pod koniec marca pracodawcy i związki zawodowe, reprezentanci pracowników porozumieli się. To był wyjątkowy alians, wyjątkowy na skalę, powiedziałabym, polską, godny pochwały. Rząd czekał i czekał przez parę miesięcy. Wreszcie są te propozycje, które bezwzględnie trzeba popierać i jeszcze je doskonalić. Jednak nareszcie one są.

Otóż, jakie są plusy? Plusy są takie, że mamy możliwość pracowania w elastycznym czasie pracy, mamy szansę na subsydiowanie miejsc pracy, a także na płatny urlop postojowy, na podnoszenie kwalifikacji wtedy, kiedy zakład jest w tzw. przestoju. Natomiast niedotrzymana jest umowa. Ten urlop postojowy będzie dzisiaj bardzo mizernie wynagradzany, a w czasie mediacji była mowa o wysokości płacy minimalnej, 1276 zł. Otrzymywanie groszy nie jest absolutnie satysfakcjonujące. Jest tutaj również możliwość obniżenia wynagrodzenia. Chcę podkreślić jeszcze raz, że po raz pierwszy związki bez wahania zgodziły się na skrócenie czasu pracy, obniżenie wynagrodzenia, zmianę regulaminów wynagrodzeń, nie było walki o to, co było wcześniej zapisane.

Trzeba tu, więc chylić czoła i pokłonić się tym, którzy rozumieją i potrafili nakłonić pracowników, że utrzymanie miejsca pracy jest rzeczą najistotniejszą i najważniejszą.

Jeśli chodzi o minusy, oczywiście tutaj są. Podkreślaliśmy, że nie możemy doprowadzić do lapsusu, do przekrętu ustawodawczego. Z jednej strony mówimy, że bony nie są świadczeniami rzeczowymi, a w uzasadnieniu mamy napisane, że zwolnienie z podatku dochodowego dotyczy bonów. To jest ten kardynalny błąd, który budzi wielkie zastrzeżenia. Minusy. Chcę podkreślić, że możliwości korzystania ze środków Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych mogą być ograniczone. Mówi się, że przedsiębiorstwa świetnie sobie radzą. Przecież przez te wiele miesięcy inercji, bierności ich stan się pogorszył, a więc nie ma mowy, żeby nie były zadłużone. Nie ma mowy, żeby ich sytuacja była dobra. Stąd też główne pytanie do pani minister: Ile jest dzisiaj przedsiębiorstw, które faktycznie zgłoszą się do rządu o udzielenie tej pomocy? Rygory. Wśród nich jest stan finansowy, ekonomiczny firmy. Ze zgrozą przeczytałam rozporządzenia, które już są przygotowane. Ze zgrozą przeczytałam, czego żąda się od przedsiębiorstwa w zakresie programu naprawczego. Tutaj znów odwołam się do naszych wystąpień. To nie my spowodowaliśmy kryzys, jesteśmy jego odbiorcami. W związku z tym program naprawczy nie jest możliwy zgodnie z tym, co tu jest napisane. Nie może to być nasze dzieło, bo ten program naprawczy zależy od tych, od których my jesteśmy uzależnieni. W związku z tym, jak ma być przyjęty program naprawczy, który mówi: Program działania, wybór środków, określenie kolejności działania, strategia wdrożenia, metody kontroli wskaźników, rozwiązania strategiczne, określenie wybranej strategii rozwoju, warianty wyboru.

Przepraszam, czekamy, co zrobią inni, w jaki sposób, w jakim stopniu wspomogą naszą branżę, od której jesteśmy uzależnieni. Jak możemy podawać tutaj takie szczegóły? To jest niewątpliwie następny bardzo poważny błąd.

Reasumując, pragnę powiedzieć, że po dokładnej konsultacji i pracy w komisjach nasze koło będzie ten projekt popierać. Dziękuję bardzo.