53. posiedzenie Sejmu w dniu 04 listopada 2009 r.
Sprawozdanie Komisji Ustawodawczej oraz Komisji Finansów Publicznych.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Te uchwały wywołały wielkie emocje i wielkie podejrzenia. Muszę powiedzieć, że niektórymi jestem wręcz zdziwiony. Na przykład dobrze byłoby, gdyby przedstawiciel komisji odniósł się do kwestii możliwości, czy też niemożliwości przesłuchania pana posła Chlebowskiego w świetle przepisów, które zostały zawarte w tej uchwale. Osobiście, nie słyszawszy wcześniej tych wątpliwości i obaw, które tutaj zostały przedstawione, czytając tę uchwałę, doszedłem do wniosku, że jeśli chodzi o art. 2 pkt 2, który mówi o posłach uczestniczących przy opracowaniu projektów ustaw o zmianie itd., absolutnie to dopuszczam. Mowa tu jest bowiem o projektach ustaw, a więc licznych projektach ustaw, a nie tylko o jednym projekcie, który był w 2003 r., gdzie rzeczywiście posłowie brali udział w opracowaniu tych projektów. W każdym razie powiem tylko, że gdyby komisja w pierwszej kolejności prawdopodobnie nie przesłuchała pana posła Chlebowskiego, to byłby to jakiś ponury żart, który byłby właściwie oceniony przez opinię publiczną. Tak że proponowałbym może nie wyrażać już takich obaw. Są oczywiście inne. Jest sprawa terminu. On jest rzeczywiście napięty i, biorąc pod uwagę zakres spraw, które mają być rozpatrzone, może być dyskusyjny, chociaż, jeśli komisja rzeczywiście zechce pracować intensywnie, istnieje jakaś szansa na jego dotrzymanie. Niemniej jednak, proszę państwa, ten termin ma charakter instrukcyjny. Przecież w sytuacji, w której trzeba będzie go przekroczyć, posłowie biorący udział w pracach komisji śledczej nie zostaną pozbawieni mandatu poselskiego. Bez przesady. Jeśli rzeczywiście trzeba będzie przedłużyć nieco prace, to Sejm oczywiście ten termin przesunie.
Jestem bardzo zaniepokojony informacją, że w trakcie posiedzenia komisji nie wypowiedzieli się eksperci. Nie wiem, czy to prawda, i bardzo proszę o wyjaśnienie tej kwestii przedstawiciela komisji, bo, proszę państwa, to jest praktyka, która zdarza się niestety w tym Sejmie nierzadko - zresztą nie tylko w tym, ale powinna już przestać się zdarzać - że różnego rodzaju ekspertyzy, które są przygotowywane przez Biuro Analiz Sejmowych, są traktowane dosyć lekko, a w tym przypadku bardzo lekko, skoro w ogóle nie wysłuchano ekspertów. Prosiłbym więc o informacje w tej sprawie.
I wreszcie, jeśli chodzi o tę treść, która tutaj jest, czy czegoś brakuje, chciałbym powiedzieć, że, tak, proszę państwa, tutaj brakuje jednej bardzo istotnej kwestii. Pomijając te wątpliwości, które były, dotyczące tego, kogo to tak naprawdę dotyczy - mam nadzieję, że wyjaśni to przedstawiciel, poseł sprawozdawca - to możemy mówić o jednej zupełnie zasadniczej sprawie: dlaczego w ogóle zajmujemy się tym tematem w aspekcie komisji śledczej, a nie np. zwykłej komisji. Ano dlatego, że w związku z ujawnionymi dokumentami istnieje podejrzenie, że wywierany był nielegalny, pozaustawowy, niezgodny z prawem wpływ na proces ustawodawczy, ale generalnie w branży hazardowej. To komisja rozstrzygnie, czy rzeczywiście taki wpływ był. Dzisiaj jednak wiemy tyle, że ten projekt ustawy, o którym mówimy, ten ostatni projekt ustawy nie wszedł w życie, nie stanął również na obradach odpowiednich ciał Rady Ministrów. Można więc powiedzieć, że wszystko to odbywało się jeszcze w fazie bardzo wstępnej i nie przyniosło efektu. To nie znaczy oczywiście, że możemy to zlekceważyć, to będzie badane, ale trzeba wziąć to pod uwagę.
Mamy natomiast inny fakt, który niestety zaistniał, a mianowicie absolutnie wbrew przepisom ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych, a dokładnie tej części ustawy, która mówi o automatach o niskich wygranych, one były wstawiane i nastąpił zalew Polski 50 tys. automatów, które nie spełniały tych warunków, które były automatami o wysokich wygranych, wstawiano je nie tam, gdzie pozwalała ustawa, i nie w taki sposób, i to przez kilka lat z rzędu. Dlatego też główne pytanie jest takie, czy działo się to przez proste zaniedbanie urzędnicze, przez lekceważenie ustawy - co też jest naganne, oczywiście, i warto się tym zająć - czy też może właśnie to lobby hazardowe, które ujawniono przy okazji nowelizacji tej ustawy, działało już na tym odcinku. Dlaczego pozwalano na to, żeby takie automaty były wstawiane, żeby ustawa była, przepraszam za słowo, bezczelnie łamana? Powiem więcej, gdyby tak nie było, nie byłoby też całej tej sprawy, ponieważ tylko ze względu na fakt, że wstawiano automaty o wysokich wygranych, które dawały wysokie zyski, tylko, dlatego doszło do tej całej patologii.
W związku z tym absolutnie powinno to być zbadane. Tego w tej uchwale nie ma. Dlatego też pozwolę sobie w imieniu koła Socjaldemokracji Polskiej złożyć skromną, drobną poprawkę i naprawdę zaapelować do państwa o jej uwzględnienie. Inaczej wnioski z prac tej komisji będą bowiem dosyć mizerne - to, że iluś polityków lobbowało i nie wylobbowało. I będziemy kręcić się wokół tego, natomiast nie dowiemy się, dlaczego naruszono brutalnie przepisy ustawy, doprowadzając do tak ogromnej patologii. Poprawka jest prosta. Chodzi o to, żeby i w tytule, i potem odpowiednio w określonych punktach dodać słowa: a także zbadania skuteczności nadzoru nad przestrzeganiem przepisów dotyczących automatów o niskich wygranych.
Dziękuję.
