Społeczności

SDPL w Polsce

Wystąpienie posłanki Zdzisławy Janowskiej w debacie nad sprawozdaniem Komisji Polityki Społecznej i Rodziny (07.04.2010)

64 Posiedzenie Sejmu w dniu 7 kwietnia 2010 r.


Poprawione sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o:
  1) rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz niektórych innych ustaw,
  2) poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz o zmianie niektórych innych ustaw
  

Pani Marszałek! Panie Rzeczniku Praw Dziecka! Koleżanki i Koledzy!
Koło SDPL w pełni popiera przedstawiony projekt ze zgłoszonymi poprawkami. Chciałabym kolejny raz uzasadnić, dlaczego.

Otóż najpierw musimy się zastanowić, skąd się bierze przemoc. Przemoc to rodziny spatologizowane, przemoc to brak pracy, przemoc to alkoholizm. W tym wszystkim, w tych niegodnych warunkach, wychowują się dzieci, które się nie uczą, które żyją na ulicy, które są namawiane przez spatologizowane rodziny do kradzieży, a wręcz bite, jeśli nie przyniosą do domu odpowiedniego dochodu. Dziecko ma prawo do godnego życia, prawo do życia w bezpiecznych warunkach, do zaspokojenia podstawowej potrzeby, to znaczy potrzeby miłości i bezpieczeństwa. Jest to potrzeba, na której zrealizowanie dziecko liczy. Dziecko nie może być zastraszone, maltretowane psychicznie i fizycznie. Ono się boi, stąd też ustawa, nad którą mamy szansę procedować i zakończyć cały proces, mam nadzieję, pomyślnie, jest gwarancją stworzenia bezpiecznych warunków życia właśnie dzieciom z rodzin, które nie stwarzają najmłodszym dogodnych warunków funkcjonowania.

Co jest najistotniejsze i najważniejsze? Otóż kwestionowane przez koleżanki i kolegów z Prawa i Sprawiedliwości zapisy wydają się niezbędne. Pierwszy zapis, który państwo kwestionujecie, związany jest z dostępem do poufnych danych osobowych dotyczących tych osób i rodzin, które stosują przemoc, bez zgody tychże osób. Czy można sobie wyobrazić, że alkoholik notorycznie przychodzący do domu pijany i bijący swoją rodzinę będzie wyrażał zgodę na zapisanie jego danych osobowych? To jest jasne i oczywiste. W sytuacji zagrożenia życia i zdrowia nie możemy pytać tych, którzy stosują przemoc, czy łaskawie wyrażą zgodę, żeby móc ich zaskarżać. To jest przecież zupełnie niewłaściwe, a wręcz nienormalne. Osoba, która sięga po dane osobowe, jak mówi ustawa, składa oświadczenie, że zachowa poufność informacji. W wielu przypadkach powierzamy różnego rodzaju tajemnice licznym instytucjom i zdajemy sobie sprawę, że osoby w tych instytucjach wiedzą, co czynią, i że nie będą tych danych przekazywać dalej.

Następna kwestia dotyczy zabrania dziecka z rodziny w sytuacji ekstremalnej. Nikt nie mówi, że można wkroczyć do rodziny, w której dzieje się dobrze, natomiast wkraczamy do rodziny, w której dzieją się rzeczy tragiczne. Zapis mówiący o tym, że pracownik socjalny działa w porozumieniu z funkcjonariuszem Policji i lekarzem, jest absolutnie wystarczający. Dalej jest zapis mówiący o tym, że w ciągu 24 godzin trzeba to zgłosić do sądu rodzinnego, oraz o tym, że również w ciągu 24 godzin możemy tę decyzję zaskarżyć, jeśli uważamy, że była niewłaściwa. Bardzo istotny jest zapis mówiący o tym, że w pierwszym momencie umieszczamy dziecko u najbliższych. Oczywiście liczymy w tym względzie na wiedzę pracownika socjalnego. Dopiero gdzieś na samym końcu jest dom dziecka. Najpierw są osoby najbliższe, jest rodzina zastępcza, a dopiero na końcu dom dziecka.

Bardzo istotne jest również to, czego udało nam się tutaj dokonać po raz pierwszy. Chodzi o konieczność odseparowania od sprawcy. Do tej pory było tak, że matka, najczęściej, jako ofiara przemocy, uciekała z dziećmi, zostawiając sprawcę przemocy w mieszkaniu. Nareszcie możemy sprawcę wyeksmitować z tego mieszkania, bo w pełni na to zasługuje. Wreszcie chodzi o instytucje, które w przyszłości mają pomóc rodzinom zmienić ich los. To też jest bardzo istotne, choć można tutaj powiedzieć, że jest zbyt duża liczba tych instytucji. Zgodziłabym się tutaj z kolegą, że zbyt dużo środków będziemy przeznaczać na procedury administracyjne, jednak wychowywanie rodzin, które żyją w warunkach patologicznych, jest rzeczą niezbędną. Mając bardzo długie doświadczenie polegające na kontakcie z rodzinami i ofiarami przemocy, wiem, jak trudno jest dzieciom i matkom powrócić do normalnego życia. Wychowywanie się przez kilka czy kilkanaście lat w warunkach przemocy to trauma na całe życie. Pomoc w wyrwaniu się z tego stanu również trwa latami. Zgadzam się tutaj z opinią, że dzieci, które ucierpiały, mimo wszystko w dalszym ciągu darzą uczuciem swoich rodziców, którzy zrobili im największą krzywdę. Ważne jest, żeby było prowadzone wychowanie tej rodziny, żeby dziecko po jakimś czasie mogło nawet z tą rodziną na nowo zamieszkać, a w przyszłości uciec od traumy i znaleźć w życiu swoje własne miejsce.

Pamiętajmy o tym, że ofiary, które cierpiały, przenoszą później to zachowanie na swoje dzieci. Obyśmy tych ofiar mieli jak najmniej i oby ta sytuacja mogła się nareszcie zmienić. Wychowujmy rodziny, dajmy szansę tym dzieciom, żeby wróciły do normalnego życia i funkcjonowania.
Dziękuję bardzo.